środa, 15 lutego 2012

Poradnik, jakiego jeszcze nie było!
(ebook – wydanie II, w wygodnym formacie PDF, A6, str 138)

Jeśli lubisz zimowe wędrówki po lesie, albo chciałbyś zadziwić swoich imieninowych lub świątecznych gości oryginalną potrawą, samodzielnie przyrządzoną ze świeżych, zimowych grzybów – to ten poradnik jest właśnie dla Ciebie!!!

1) Znajdziesz w nim dokładne opisy oraz kolorowe zdjęcia wielu cennych (smakowo i zdrowotnie), zimowych grzybów, o których inni nawet nie słyszeli.
2) Poznasz ciekawe przepisy na różne smaczne, grzybowe potrawy oraz świetnie harmonizujące z nimi nalewki.
3) Będziesz mógł wypróbować wiele praktycznych porad, które dobrze zabezpieczą i ułatwią Ci zimowe wędrówki, nawet w trudnym, nieznanym terenie.
4) Być może spontanicznie się uśmiechniesz lub zadumasz, czytając wplecione w ten poradnik – dygresje.

Jest jeszcze jedno istotne pytanie: czy warto jest biegać zimą z laptopem po lesie, skoro można też sobie zamówić tradycyjną (czyli papierową) wersję tego poradnika? Odpowiem tu prosto i szczerze – nie warto! Z laptopem – nie! Ale… ale można przecież wgrać ten poradnik do znacznie wygodniejszego czytnika, tableta lub smartfona, albo po prostu – wydrukować naluźnych kartkach interesujące Cię zdjęcia oraz opisy i wraz z kanapką, schować je do kieszeni, a potem śmiało z nich skorzystać w terenie. Takim oto sposobem, może się okazać, że wersja elektroniczna tegoż poradnika jest równie wygodna, jak papierowa, a przy tym jest ona o wiele łatwiejsza (szybsza) do zdobycia i znacznie tańsza.

10:40, catarina78 , poradniki
Link Dodaj komentarz »

Z posłowia Karola Samsela:

 

Manasterski jest humorystą, ironicznym i niezwykle spostrzegawczym. Czerpie z dziedzictwa Rabelais'go, Villona, rewaloryzuje pojęcie mitu, opierając się na egzemplifikacjach z Księgi Rodzaju (Noe, Sodoma, Gomora, żona Lota). I w tej radośnie ironicznej gorączce przechodzenia od narracji do narracji nagle – mniej więcej w połowie książki -napotykamy opór poetyckiej materii.

Ze zdumieniem odkrywamy, że Miłosz Kamil Manasterski z humorysty przeistacza się

w katastrofistę. Opowieść o człowieku niespodziewanie zmienia swój bieg. Tak jak może zmienić życie przeprowadzka z Sodomy do Gomory wskutek zalanego mieszkania (...)

W tym właśnie kryje się atut tej poezji – jej „niestabilność”, to psychologicznie uwiarygodnione przejście od kpiny do lęku – tak bardzo ludzkie, bliskie człowiekowi, tak bardzo go definiujące jak tytułowe portfolio...

10:37, catarina78 , poezja
Link Dodaj komentarz »

Tym razem Olaf Tumski zaskoczył wydawcę opowiadaniami dla najmłodszych.

Pięcioletni Tomek poznaje otaczającą go rzeczywistość. Nie tylko poznaje, ale  potrafi z nią nawiązać rozmowę. Z kim konkretnie? Na przykład z guzikami z  koszuli swojego taty, z szufladą ze swojego pokoju, tramwajem, rzeką, rowerem,  niedokończonym rysunkiem, a nawet ze swoim snem. Fantastyka dla przedszkolaków?  Dlaczego nie. „Tomkowe historie” to dziesięć niezwyczajnych opowieści z udziałem  zwyczajnego chłopca, a wszystko z dystansem i poczuciem humoru.

10:33, catarina78 , bajki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lutego 2012

Wendy przyjechała w paczkach. Ena pokazuje kawałek...

nareszcie wiadomo, GDZIE JEST WENDY....

 

"Tej nie oddam! Ta będzie moja!"

15:02, catarina78
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 stycznia 2012

Zależy Ci na tym związku, prawda? Chcesz o jego siłę zawalczyć. Czy zastanawiałeś się może, dlaczego? Co daje człowiekowi trwanie w stałym, dobrym związku uczuciowym z osobą płci przeciwnej?

Przyjrzyj się razem ze mną tym wartościom, bo liczę na to, że wtedy jeszcze bardziej będziesz chciał czytać kolejne strony mojej książki po to, by kurować, wzmacniać i ubarwiać swój związek.

Dlaczego warto żyć w trwałym związku?
Czasem bywa tak, że zaczynając życie we dwójkę, wcale się długo nie zastanawiamy nad plusami takiego „ukła-du”. Od tysiącleci przyjęło się, że ludzie żyją parami; po-bierają się, mieszkają razem, mają wspólne łóżko, drzwi, stół i dzieci. Potem czasem też razem się starzeją i bardzo tęsknią, gdy któreś odejdzie pierwsze...

A jednak spróbuj przyjrzeć się tej umowie społecznej pod lupą. Powiedzieliście sobie w urzędzie – albo jeszcze bardziej uroczyście; w kościele – że zrobicie wszystko, żeby tej drugiej osobie było dobrze, że będziecie się wspierać i dbać o trwałość tego, co Was łączy. Ale właściwie po co?

Może należałoby uwierzyć, że człowiek to istota biologiczna, jak wszystkie inne ssaki i że ta biologia wcale nie uczyniła go istotą monogamiczną? Może stały związek jest przeżytkiem, tworem z lamusa, archaiczną przereklamowaną mrzonką, niemożliwą do utrzymania realnie we współczesności?

11:12, catarina78 , poradniki
Link Dodaj komentarz »

„Trudno jest być dobrym” jest to kontynuacja przygód Gabriela Fortisa poznanego już w książce „Wędrówka przez życie”.

Gabriel doświadczony przeżyciami z trudnej wędrówki jaką przebył, teraz sam naucza innych. Jako wybraniec niebios wpływa na losy zwykłych ludzi i próbuje ich nakierowywać na ścieżkę dobra. Ale jedna sprawa mu nigdy nie dawała spokoju. Nie mógł się pogodzić z losem swojego przyjaciela, który cierpi niewyobrażalne męki w piekle. Ośmiela się rzucić wyzwanie samemu diabłu i tak wplątuje się w zadania, którym nie sprostałby żaden z doświadczonych wybrańców niebios. Ludzie nieświadomi walki jaka toczy się wokół nich próbują żyć po swojemu jednak ich czyny nie zawsze są tylko i wyłącznie ich decyzjami. A właśnie od ich wyborów zależy przyszłość Gabriela i jego przyjaciela.

11:10, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »

To po prostu zwykłe wiersze,
Chociaż trochę romantyczne,
Trochę też sentymentalne,
I po części tez liryczne.

Temat zwykły i niezwykły,
Czy oddadzą prawdę słowa?
Bo w tomiku tym po prostu,
O rusałkach będzie mowa.

Chociaż szat już z mgły nie noszą,
A ich głów nie zdobi kwiecie,
To wciąż żyją między nami,
Wciąż rusałki są na świecie.

Dosyć w życiu mamy stresu,
Świat jest pełen ludzkiej złości,
Ale przyda się każdemu,
Chociaż gram romantyczności.

Postęp zbiera dzisiaj wszędzie,
Pełną gębą swoje żniwo:
Kawa jest bez kofeiny,
I bez alkoholu piwo.

I w poezji też jest postęp,
Choć bez ognia nie ma dymu,
Dziś królują białe wiersze,
Dzisiaj wiersze są bez rymu.

Lecz ten tomik, nie jest taki.
Tutaj rymy to podstawa.
Bo rymować wiersz się musi,
Stara prawda, jasna sprawa.

Do lektury więc zachęcam,
Bo brak serca dziś poruszeń,
Życzę wszystkim wielu doznań,
I głębokich, szczerych wzruszeń.

11:07, catarina78 , poezja
Link Dodaj komentarz »

Najnowsze badania naukowe – z końca XX i początku XXI wieku – dowodzą, że w każdej populacji męskiej jest około 5 procent zdecydowanych homoseksualistów. Do nich należałoby zaliczyć także dodatkowo osoby uznające się za biseksualistów; to prawdopodobnie geje odczuwający dużą potrzebę kontaktów z płcią przeciwną (badania D. Hamera). Również prof. R. A. Lippa potwierdza tezę, że zarówno „homo”, jak i „biseksualiści” mają podobne, kobiece cechy psychiki, wynikające zapewne z nadmiernej feminizacji płodów męskich w czasie ciąży.
Dopiero w drugiej połowie XX wieku przeprowadzono miarodajne badania dotyczące zachowań homoseksualnych na dużych, reprezentatywnych grupach. Okazało się, że około 20 proc. mężczyzn przyznawało się do dających satysfakcję kontaktów i fantazji seksualnych z innymi mężczyznami.
Ciekawe rezultaty przyniosły także badania nad homofobią, czyli patologicznym lękiem przed homoseksualistami. Dawniej już Freud twierdził, że jednostka reaguje aktami paniki i gniewu, gdy ukryte skłonności jej samej mogą wyjść z mroków podświadomości na światło dzienne. Teorię taką potwierdziły naukowe eksperymenty prof. H.E. Adamsa z Uniwersytetu Georgia w roku 1996. Badano reakcję (stopień podniecenia) narządów płciowych mężczyzn, deklarujących wrogość wobec homoseksualizmu. Okazało się wprost, że... mają erekcję na widok męskich narządów płciowych i scen miłości homoseksualnej (por. Barbara Pilecka – „Psychospołeczny kontekst homoseksualizmu”).

11:04, catarina78 , kultura
Link Dodaj komentarz »

Od niepamiętnych czasów piwo było podstawowym napojem Polaków. Aż do końca XVI wieku nie miało praktycznie żadnej konkurencji. Nie była wtedy znana herbata czy kawa. Woda była często zanieczyszczona i niebezpieczna dla zdrowia. 400 lat temu historyk Bar-tosz Paprocki pisał o nadzwyczajnej osobliwości, czyli mazurskim szlachcicu Jarzynie herbu Trzaska. Uchodził on za absolutnego dziwaka, bo... pił tylko wodę i dlatego zyskał przydomek: „Woda”.
Niskoprocentowe piwne trunki, jak mawiał pan Rej z Nagłowic „nie zaparzały głowy” tak, jak bardziej ogniste napoje.
Ambitna Włoszka, królowa Bona, której decyzje spotykały się często z oporem panów polskich, mawiała: „Polska krew z piwa – nieburzliwa”. Wiedziała, że złoty napój nie odbiera rozsądku i nie prowokuje tak do burd jak mocniejsze napitki.
Co prawda, bogaci panowie często nadmiernie używali wina i gorzałki. Gościnność polska już w dawnych wie-kach była przysłowiowa. Hiszpański prawnik Roizius, bohater sławnej fraszki Kochanowskiego „O doktorze Hiszpanie”, którego polski poeta z kompanami tak spił podczas wesołej nocy, że „kładł się spać trzeźwy, a wstał pijany” - tak opisywał polskie obyczaje: „Żegnaj, burzliwy Krakowie, bo tutaj życie nie jest niczym jak piciem”.
Nadmierne picie potępiali moraliści, jednak aż do XVI wieku nie było ono zjawiskiem powszechnym. Nie przyjął się u nas moskiewski styl picia mocnej, zanieczyszczonej wódki, która – jak pisał Jan Chryzostom Pasek – „im najbardziej śmierdzi, tym w większej jest u Moskali cenie! Przysmak taki, żeby koza wrzeszczała, gdyby jej gwałtem wlał”.

11:03, catarina78 , kultura
Link Dodaj komentarz »

Kiedy wszedł na ekrany znakomity film Francisa Forda Coppoli Ojciec chrzestny, posypały się gromy na twórców. Zarzucano im szczególnie wyrafinowane okrucieństwo. Nie chodziło bynajmniej o liczne sceny krwawych porachunków między gangsterami. Miłośników zwierząt oburzył przede wszystkim obraz odciętego, końskiego łba, w łóżku jednego z bohaterów. Nie pomagały wyjaśnienia, że głowę czworonoga zakupiono w wytwórni konserw dla piesków, a zwierzę potraktowano i uśmiercono prawdziwie „po ludzku”.

Nasi przodkowie byli chyba mniej wrażliwi. Końskie łby uchodziły za szczególny przysmak, godny hetmańskich ust. Jeszcze w połowie XIX wieku dostojny pan Roman Sagnuszko, aby uczcić czcigodnego pułkownika Marcelego Tarnowskiego, zaserwował mu głowę źrebięcia na półmisku. „Wiadomo, że w dawnych czasach u nas tylko przed hetmanem taki półmisek stawiano” – przytacza słowa dawnego pamiętnikarza Elżbieta Kawecka (W salonie i w kuchni).

Inni goście musieli zadowolić się mniej atrakcyjnymi fragmentami pieczonego źrebaczka.

Dawne książki kucharskie wywierają czasami takie wrażenie, jak horror Teksaska masakra piłą mechaniczną. Jedno szczęście, że ludzkie sumienia nie zawsze były uśpione i zwierzęta

11:00, catarina78
Link Dodaj komentarz »

Różnorodność gatunkowa i tematyczna filmów Romana Polańskiego sprawiała wiele problemów obserwatorom jego twórczości. Czy można mówić o jednolitym stylu reżysera „Noża w wodzie”, „Dziecka Rosemary”, „Tpolanskiragedii Makbeta”, „Piratów” czy „Gorzkich godów”?
„Pianista” stanowi bardzo ciekawy element tej urozmaiconej układanki. Film sumuje zarówno doświadczenia życiowe, jak i artystyczne Polańskiego. Jest doskonałym przykładem połączenia dwóch obsesji człowieka i reżysera: obsesji prawdy i obsesji formy.
Z fanatycznym zacięciem Polański dbał o odtworzenie zgodnych z prawdą historyczną szczegółów scenografii, rekwizytów, strojów, ale też o oddanie klimatu i przeżyć bohaterów. Podobnie postępował w przypadku innych swoich realistycznych filmów, jak „Chinatown” czy „Tess”. Martin Shaw, odtwórca roli Banka w „Tragedii Makbeta” przytacza ciekawą anegdotę z czasów swojej współpracy z polskim reżyserem. „Jest on mistrzem w wychwytywaniu niezauważalnych wprost detali. Kiedyś zobaczyłem go, jak w furii darł na strzępy kostium, bo okazało się, że został uszyty na maszynie. „Co się z wami, kurwa, dzieje, ludzie?! Przecież jest, kurwa, rok 1076!!! Ile było wtedy maszyn do szycia?”

10:59, catarina78 , kultura
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2012

Jack Kotowski, trzydziestokilkuletni programista, rozstał się właśnie ze swoją dziewczyną. W pracy też mu się nie układa. Nie jest typem macho, ma problemy z asertywnością i nie potrafi rozmawiać z kobietami. Właśnie w nieumiejętności nawiązywania relacji damsko męskich upatruje przyczyny swoich ciagłych problemów. Do czasu ... Najpierw próbuje wraz ze wspólnikami stworzyć niesamowity serwis randkowy, jakiego świat jeszcze nie widział, a później ... wpada na pomysł translatora jezyka kobiet. Jakck, z życiowego fajtałapy zmienia się w supersamca. Zostaje doceniony w pracy, każdego wieczoru umawia się z inną kobietą, może wszystko, dzięki translatorowi. Kiedy wydaje się, że szczęście przeszło z Jackiem na “Ty”, nasz bohater zostaje poddany ciężkiej próbie, od której zależy, czy wróci do poprzedniego życia, zatrzyma to co ma, czy ... wybierze inną drogę ...

Czy od serwisów randkowych można się uzależnić? Co się dzieje, kiedy przekroczy się magiczną granicę między szukaniem, żeby znaleźć, a szukaniem dla samego szukania idealnej partnerki? Czy istnieje uniwersalny kod językowy, dzięki któremu można zdobyć kobietę? Milion pytań i jedna odpowiedź, którą każdy znajdzie dla siebie w “Translatorze języka kobiet” .

 

“Translator ...” to książka pół żartem, pół serio. To historia człowieka, który poznał język kobiet, ale nie potrafił ich zrozumieć. Przeczytaj i dowiedz się, co kobiety mogą zrobić z mężczyzną i co mężczyzna może zrobić kobietom. Poznaj historię, która może być także twoją historą ... a może już w niej jesteś ...?

 

11:13, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »

Książka jest lekką satyrą na świat zdominowany przez Internet. Świat, w którym nowe technologie zmieniają wszystko, ... no, może prawie wszystko...

“Kroniki serwisów społecznościowych” to zabawna opowieść o e-relacjach i relacjach rywalizacji, lojalności i miłości. Bohaterami książki są  spersonifikowani przedstawiciele Fauny - mieszkańcy Stawów Zjednoczonych.

Ekspansja serwisu społecznościowego Paszcze i Dzioby, kierowanego przez Toma Zaskrońca, zagraża dotychczasowemu układowi sił internetowych korporacji. Do walki o wpływy staje Wyszukiwarka Błotna (największa wyszukiwarka), Śmietanka Biznesowa (najw. serwis biznesowy), Owady Space (drugi pod względem wielkości serwis społecznościowy) i Kolektyw Zakupowy (czyli zakupy grupowe). Z kolei spółka Poczta Ślimaków Przydrożnych walczy o przetrwanie na rynku z TechnoŚlimakami Zaroślowymi.

Pomiędzy tryby e-biznesowej wojny wplątany zostaje Frank Żaba, który szuka inwestora dla swojego nowatorskiego projektu internetowego. Zabiega o pomoc u dawnego kolegi, Bena Pająka, obecnego szefa serwisu biznesowego. Frank odegra kluczową rolę w pojedynku internetowych korporacji, a jednocześnie będzie musiał dokonać wyboru między zaborczą businesswoman Madeleine Modliszką, a poznaną w serwisie randkowym Lucy Ważką.

11:11, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »

Świat za 160 lat, w 30 roku Ery Doskonałości.

Poznań, którego już nie ma, bowiem w tym miejscu, na jego gruzach, wybudowano Nowy Londyn.

Świat, który znamy, zwany dawnym światem, został niemal całkowicie wymazany ze zbiorowej świadomości. Pozostawiono szczątkowe fakty, wyłącznie negatywne.

Ziemią rządzą Doskonali, daleko wyewoluowane istoty, z odległych części Wszechświata, które uratowały ludzkość przed kosmiczną katastrofą.

Nie wszystkim podoba się taki świat. Nieliczni nie chcą okazywać wdzięczności Doskonałym.

Dzięki niezwykłym fotografiom z zamierzchłych czasów dawnego świata nasi bohaterowie wyruszają w wędrówkę po starym Poznaniu, którego ludzie już nie pamiętają, a nawet nie wiedzą o jego istnieniu. Nie jest to jednak podróż w czasie. Przynajmniej nie w dosłownym znaczeniu tego terminu. To raczej fragment czasu przychodzi do nas. Ten czas jest częścią miasta, a miasto częścią czasu.

11:09, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »

Czy mąż, poczciwy Peter, może być zdolny do podstępnych akcji przeciw ukochanej żonie? Alinie trudno w to uwierzyć. Jak jednak wytłumaczyć to, co zaczyna się dziać w ogromnym starym domu, do którego wprowadzają się, gdy Peter zaczyna dobrze zarabiać? Drobne zdarzenia, banalne drobiazgi – coraz bardziej niepokoją Alinę, gdyż często są związane z niewytłumaczalnymi zmianami nastroju, niemal przejściowymi zmianami jej osobowości.

11:08, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »

Zebrało nam się ostatnio sporo ciekawych nowości: o serwisach społecznościowych, biciu (a raczej nie biciu) dzieci. o rozdwojeniu osobowości Aliny, o pijackiej wygranej w lotto i jej tragicznych skutkach, a także o judaistycznej wizji przyszłości, która nijak się ma do świata za 160 lat w wyobrażeniu Olafa Tumskiego.

Do tego kontynuacja pośmiertnych losów Gabriela Fortisa, która przyprawia o dreszcz niepokojących emocji.

Nie można zapomnieć o trzech kolejnych tomikach wierszy Katarzyny Gołąbek, ilustrowanych malarstwem samego Karola Bąka! To prawdziwa uczta dla ducha. 

Warto też wspomnieć o książce Zabić szpiega, która dziwnie się wpisuje w aktualną sytuację na naszej zacnej scenie politycznej. 

Ale to nie wszystko. Annais wydaje swój tomik Arachnologia na papierze! Wkrótce pojawi się też papierowa wersja Pamiętnika Wendy Eny Kielskiej i Wizy do Nowego Jorku Anny Strzelec.

Do grona naszych autorów dołączyła też Magdalena Lewańska (ta od Aliny i alinki). 

Na koniec zapowiedź kontynuacji skandalicznej serii Jana Kochańczyka. Już wkrótce Roman Polański i jego sztuka przetrwania, kuchnia staropolska, piwo jako nasz napój narodowy i... życie seksualne Spartan.

Uff, do tego wszystkie publikacje konwertujemy do formatów EPUB i MOBI, byście mogli czytać sobie swobodnie na czytnikach, smartfonach i jak tylko chcecie :)

Redaktor naczelna się podpisuje

11:03, catarina78
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2012

Czym jest klaps? Dlaczego bijemy dzieci akurat w pośladki? W jaki sposób bite są dzieci w innych kulturach? Jakie są techniki bicia dzieci? Czy lanie może być aktem miłości? Czy i jak zmieniało się społeczne przyzwolenie na stosowanie kar cielesnych? Jaki jest stosunek Kościoła do takich kar? Jakim zmianom ulegał sposób bicia dzieci na przestrzeni wieków? Czy zawsze usprawiedliwiano kary cielesne rodzicielską miłością?

Odpowiadając na te pytania, autorka opisuje historię bicia dzieci na świecie i tradycję stosowania kar cielesnych w naszym kraju, przytacza i analizuje badania opinii społecznej, cytuje swobodne wypowiedzi rodziców na forach internetowych oraz obszerne fragmenty współczesnych poradników zachęcających do wymierzania kar cielesnych.

Już bez bicia? Spór o klapsa jest próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak trudno nam uznać, że również klaps jest biciem, i dlaczego, choć od 1 sierpnia 2010 roku w Polsce zabronione jest stosowanie kar cielesnych, wciąż tak wielu rodziców przyzwala na bicie dzieci w celach wychowawczych.

Fragmenty książki publikowane w serwisie www.naszemaluchy.pl.

09:04, catarina78 , poradniki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

Zaczął się 2012 rok, czas na podsumowania. Od
początku działalności udało nam sie opublikować ponad 200 e-booków,
około 20 jest w opracowaniu i ukaże sie w najbliższym czasie.
Współpracuje z nami ponad 300 autorów nie tylko z kraju nad Wisłą, ale
także z Anglii, Niemiec, Francji, Stanów, Serbii i Australii. Staliśmy
się niemal globalnym wydawnictwem : )

W ubiegłym roku jesienią, na Targach Ksążki w Katowicach, odbyła się
premiera nowej strony wydawnictwa i portalu literackiego strefa autora,
który obecnie jest w przebudowie. Nowa strona, dzięki strukturze
sprzyjającej pozycjonowaniu, szybko wspieła się po drabince popularności
Google i zaczęła wyprzedzać konkurencję. Zawdzięczamy to oczywiście
tym, którzy w nas klikają, decydują się na zakup i publikację swojego
dzieła.

Poszerzyliśmy zakres tematyczny publikacji: prócz prozy, poezji,
poradników, pojawiły się utwory dramatyczne, muzyczne, publicystyczne,
naukowe, a także pierwszy audiobook.Wkrótce ukaże się także nasza
pierwsza papierowa książka : )

Podpisaliśmy umowy z nowopowstającymi księgarniami i platformami
sprzedaży publikacji elektronicznych, przymierzamy się do sprzedaży za
granicę. Dzięki płatnościom dotpay i paypal zwiększyliśmy szybkość
realizacji zamówień, poszerzając tym samym liczbę klientów.
Sześciokrotnie zwiększyliśmy sprzedaż.

Konwertujemy teraz wszystkie publikacje do nowych, popularnych
formatów, takich jak EPUB i Mobi. Zamierzamy wprowadzić płatności SMS
oraz nową kategorię produktów: szkolenia on-line.

A to dopiero początek... Sporo pracy przed nami jeszcze.

10:28, catarina78
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 grudnia 2011

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego jedni mają pieniądze, podczas gdy inni wiążą ledwo koniec z końcem?

Zdaniem większość Polaków w czasach PRL-u dojście do majątku było nieporównywalnie łatwiejsze i osiągalne dla każdego rozgarniętego człowieka, gdyż wówczas w kraju brakowało niemal wszystkich artykułów, jakie można było łatwo importować od naszych sąsiadów. Sytuacja obecna już na to nie pozwala ze względu na przesycenie rynku wszelkimi towarami. Bez ogromnych nakładów i znajomości po prostu nie można rozpocząć biznesu, który byłby w stanie choćby przetrwać w tak trudnych czasach, nie mówiąc już o stałym pewnym dochodzie.

Nic bardziej mylnego! Biznes nie musi zaczynać się od dużych sum pieniężnych, a jednak może przynosić bardzo satysfakcjonujące zyski.

W jakiś sposób ludzie wbili sobie do umysłów że bogactwo jest możliwe tylko dla wybitnych, inni natomiast z góry skazani zostali na oszczędne, przeciętne życie.
Bzdura! Nie wierz w to. Nie trzeba mieć majątku, nie potrzebujesz znajomości, jeżeli nie zgadzasz się ze mną jesteś w finansowym matrixie, w który wpędziło cię twoje otoczenie już od czasów wczesnego dzieciństwa. Znajomości kreują się podczas twojej aktywności w biznesie, ale sprytni nawet bez tego osiągają to, czego oczekują.

W Polsce i na świecie są ludzie którzy zarabiają ogromne pieniądze, choć wcześniej byli przeciętni i biedni, fakty mówią same za siebie…

W USA każdego tygodnia przybywa blisko dwustu nowych milionerów. 83% ogólnej liczby bogatych Amerykanów nic nie odziedziczyło! Ci ludzie dorobili się od zera. Powtarzam nic tutaj nie jest dziełem przypadku. W Polsce również milionerów z roku na rok przybywa…

Co więc tak naprawdę wpływa na te osoby i czym różnią się od ogółu populacji?

Zdradzę ci sekret, to są zwykli, przeciętni ludzie, posiadający jednak tak zwany „spryt w biznesie”.

Dziś dorobić się jest bardzo łatwo i wcale nie potrzeba posiadać wiele pieniędzy, jeżeli wie się co robić.

Czemu niektórym towarzyszy „szczęście” i bogacą się nawet od zera, podczas gdy reszta pracuje nieustannie za najniższe stawki krajowe?

Musisz poznać czynniki, których trzeba się po prostu nauczyć, ale bez wytrwałości przegrasz jak inni.

Chcesz dowiedzieć się wreszcie, co naprawdę robią sprytni bogaci, aby odnosić sukcesy?

Czas więc poznać tajemnice bogatych i wykorzystać je osobiście.

Bogać się jak Sprytni Bogaci to praktyczny podręcznik pomnażania pieniędzy napisany przez ucznia bogatego człowieka i byłego przedsiębiorcę, który po prostu miał szczęście gdyż poznał swego nauczyciela biznesu i to go odmieniło.

Czy to kolejna książka ściśle motywacyjna?

Jeżeli liczysz na kurs uprzejmości źle trafiłeś. Jeśli szukasz książki w pełni poświęconej motywacji, zły adres. Pozycja, na którą patrzysz będzie dla ciebie jak kubeł paskudnej lodowatej wody, który natychmiast zmieni twoje myślenie o 180 stopni, za co ręczę własnym nazwiskiem!

Istnieje kilka tajemnic, do których dostęp mają wyłącznie bogaci. Jest wiedza do jakiej dobrnąłbyś jedynie po wielu latach prowadzenia własnego biznesu, o ile w ogóle udałoby ci się tego dokonać bez znajomości.

Jeżeli pragniesz w życiu zmian, musisz nauczyć się jak do nich po prostu dochodzić.



21:03, catarina78 , poradniki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 grudnia 2011

Pijacka nędza i lotto to wykrzywiony obraz typowej rodziny, składającej się z Ojca, matki i syna. Choć nie są ze sobą spokrewnieniu tworzą karykaturę tego, co nazwać można wzorcem. Są życiowymi wykolejeńcami, osobami, które straciły wszystko i nie ma dla nich nadziei. Zwykle mijamy takich ludzi na ulicy szerokim łukiem. Nikt nie lubi cuchnących pijaków. Sami zasłużyli na taki los. Taka jest nasza naturalna reakcja. Bohaterowie tacy właśnie są: cuchnący, zaniedbani, odpychający, nie ma w ich charakterach i zachowaniu niczego sympatycznego. Myślą tylko o piciu, picie wyznacza ich marny żywot. Nic więcej się nie liczy. A jednak coś w nich fascynuje. Brzydota? Chęć przyjrzenia się skrajnej nędzy? Także tej duchowej? Niezdrowa ciekawość? Trudno znaleźć w tej trójce coś pozytywnego. A jednak z czasem przyzwyczajamy się do ich stylu życia, dostrzegamy, że jest w tym jednak jakaś próba szukania godności.

Ojciec, Stara Skóra i Chrabąszcz ciągnęli by tak swoją marną egzystencję do nieuchronnej i pewnie bliskiej śmierci z przepicia lub zapomnienia, gdyby nie… wygrana w lotto. Cud. Dar niebios, choć nieco wymuszony napadem i kradzieżą, zdaje się nieść im nadzieję na zmianę, na wyjście z nędzy. Ale czy na pewno? Czy ludzie przegrani są w stanie czerpać z życia pełnymi garściami tak nagle, jeśli do tej pory tego nie potrafili?

Pijacka nędza i lotto to przerażający obraz człowieczeństwa postawionego w skrajnych sytuacjach: bieda i bogactwo. Pytanie, czy jest to obraz reprezentatywny czy jedynie marginalny? Można się nad tym zastanawiać. Podpowiedź może stanowić statystyka: liczba alkoholików i bezdomnych…

 



13:39, catarina78 , proza
Link Dodaj komentarz »
Twoja wyszukiwarka
Wydawnictwo e-bookowo.pl